Sztukateria: starodawna, czy nowoczesna?

06.09.2017
złożone przez Justyna Gajek

Od kilku lat sztukateria we wnętrzach wraca do łask. Firmy produkujące ozdoby z gipsu, poliuretanu czy duropolimeru oferują coraz to wymyślniejsze wzory listew, kopuł i profili, a klienci urządzający nowe mieszkania coraz chętniej je kupują. Wielu osobom sztukateria wydaję się babcina, a nawet może kojarzyć się z barokowymi wnętrzami, pełnymi przepychu. Jakim cudem więc pojawia się w nowoczesnych mieszkaniach?

Kiedyś…

Kiedyś idealne mieszkanie powinno wyglądać „bogato”. W starych lokalach sztukateria była wręcz obowiązkowa, a im więcej w mieszkaniu znajdowało się bibletów i obrazów na ścianach, tym lepiej. Jednak w dawnych czasach produkcja masowa nie była tak rozwinięta i zakup niezwykłej rzeczy oznaczał wysoki status danej osoby. Sztukateria w pokojach kojarzyła się z przepychem pałaców i jeszcze bardziej podkreślała dobry gust lokatora danego mieszkania. Różnego rodzaju elementy dekoracyjne pojawiały się w każdym pomieszczeniu, zarówno salonie, biblioteczce, jak i… łazience. Ładnie wykonana sztukateria dodawała wnętrzu stylu. Urok traciła dopiero w  mieszkaniu, w którym zaczynał panować bałagan. Dodatkowe ozdoby na ścianach i suficie tylko potęgowały wrażenie chaosu.

… i dziś.

Dziś, gdy masowa produkcja jest rozwinięta, a półki sklepowe uginają się od wszelkiej maści towarów, modny stał się minimalizm. Obecnie eleganckie mieszkanie to takie, w którym nie ma zbyt wiele sprzętów, a już na pewno natłoku „durnostójek” i ciężkich, obwieszonych ozdobami ścian. W tak skromnie urządzonym wnętrzu trudno jest uzyskać odrobinę ciepła i elegancji. Dlatego właśnie projektanci przypomnieli sobie o sztukaterii. Chociaż nie używa jej się obecnie aż w takiej ilości jak kiedyś, może ona znacząco wpłynąć na charakter danego wnętrza. Nowoczesne listwy gzymsowe, czy rozety na ścianach są bezpretensjonalne i delikatne dodają szyku „pustemu” pokojowi. Sztukaterii często używa się w typowo nowoczesnych aranżacjach, wybierając jej niestandardowe formy.

Comments

No posts found

Nowa wiadomość